21-letni kapitan Arsenalu Londyn, Cesc Fabregas, potwierdził, że zaraz po wygaśnięciu aktualnego kontraktu, opuści klub i wróci do Hiszpanii.
Utalentowany rozgrywający przybył na Emirates Stadium w 2003 roku i od razu podbił serca zarówno kibiców jak i działaczy klubu. Z każdym następnym meczem udowadniał, że wiek i doświadczenie nie gra zbyt wielkiej roli. Jego praca i wysiłek zostały docenione, i mimo młodego wieku, został wyznaczony na kapitana zespołu po tym, jak w konflikt z władzami klubu i trenerem Arsene Wengerem, popadł obrońca William Gallas.
Choć umowa Londyńczyków z Hiszpanem kończy się dopiero końcem 2014 roku, ten zapowiedział już, że nie zostanie na Emirates Stadium ani sezonu dłużej. Cesc nie ukrywa, że chciałby wrócić do Primera Division, aby tam sprawdzić, czy poradzi sobie równie dobrze jak w Anglii. W rozmowie z "Radio Marca" przyznał jednak, że gra dla Arsenalu nadal jest bardzo motywująca i cieszy się, że może w nim występować. „Wszyscy wiedzą, że mam w planach ponowną grę na półwyspie Iberyjskim. Występowałem tam jako junior, teraz chcę się sprawdzić w piłce seniorskiej” - oświadczył. „Dziś gram w Arsenalu, jestem tu szczęśliwy i trenerzy oraz koledzy mi ufają. W futbolu wszystko się jednak zmienia i nikt nie wie, co będzie w przyszłości. Jedno jest pewne, chcę wypełnić mój kontrakt z "Kanonierami" - dodał.
Pytanie jest tylko jedno: Czy kibice pozwolą tak łatwo odejść swojemu ulubieńcowi?
Źródło: własne